<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Travel diary - pamiętnik z podróży &#187; wspomnienia z podróży</title>
	<atom:link href="http://www.traveldiary.pl/tag/wspomnienia-z-podrozy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.traveldiary.pl</link>
	<description>podróże, wspomnienia z wakacji, wyprawy, turystyka, ciekawe miejsca</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 Nov 2011 15:26:19 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Krótki wypad do Szczawnicy</title>
		<link>http://www.traveldiary.pl/krotki-wypad-do-szczawnicy/</link>
		<comments>http://www.traveldiary.pl/krotki-wypad-do-szczawnicy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 10:56:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Pamiętnik z podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Szczawnica]]></category>
		<category><![CDATA[w Szczawnicy]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia z podróży]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.traveldiary.pl/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[Parę lat temu spędzając kilka dni w Szczawnicy na tak zwanym babskim wyjeździe z budżetem, który można określić jednym słowem, jako studencki, przyszło nam nocować w starym budynku dawnego sanatorium. Budynek drewniany, właściwie drewniane gmaszysko biorąc pod uwagę standard tego typu budowli. Wejście do budynku stanowił rozległy taras z dwoma ławkami, jakie normalnie stoją w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Parę lat temu spędzając kilka dni w Szczawnicy na tak zwanym babskim wyjeździe z budżetem, który można określić jednym słowem, jako studencki, przyszło nam nocować w starym budynku dawnego sanatorium. Budynek drewniany, właściwie drewniane gmaszysko biorąc pod uwagę standard tego typu budowli. Wejście do budynku stanowił rozległy taras z dwoma ławkami, jakie normalnie stoją w parku.</p>
<p>Były też stojaki metalowych popielniczek, drewniane poręcze z łuszcząca się farbą i lekko nadgryzione zębem czasu schodki. Zacny widok stanowił również hol z nieśmiertelną boazerią, pożółkłymi kinkietami na ścianach i zestawem stolik wysoki połysk i 4 fotele z siedzeniami, które wręcz wsysają do środka. Klimat dawnych sanatoryjnych czasów pełną gębą!<span id="more-12"></span></p>
<p>Po ulokowaniu się na miejscu, w dość skromnym, ale czystym pokoju właściwie cały dzień spędziłyśmy zaliczając miejscowe atrakcje. Pierwszy dzień to przywitanie się z Palenicą, no i nasz ulubiony spacerek na szczyt Trzech Koron przez Sokolicę. Dzień intensywny, pełen wrażeń, odtruwający po wszystkich stresach. Wracamy do naszego drewnianego pałacu zmęczone, ale w radosny humorach. Zbliża się wieczór. Mamy klucz do głównego wejścia, które okazuje się być otwarte.</p>
<p>Kiedy jednak pochodzimy do budynku okazuje się, że nigdzie nie palą się żadne światła. Jesteśmy w tym wielkim domu zupełnie same. Dopiero teraz się okazuje, że wszystko tam skrzypi, trzeszczy, szeleści. Czujemy się jak w horrorze i nakręcając się nawzajem wypatrujemy faceta z siekierą.</p>
<p>Do łazienki idziemy gromadnie opowiadając sobie zasłyszane historie o takich miejscach. Kiedy jednak kładziemy się do łóżek szybko przychodzi sen, a ranek wita nas śpiewem ptaków, świeżością i słońcem, wróżbą na kolejny fajny dzień w Szczawnicy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.traveldiary.pl/krotki-wypad-do-szczawnicy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

