Krótki wypad do Szczawnicy
Parę lat temu spędzając kilka dni w Szczawnicy na tak zwanym babskim wyjeździe z budżetem, który można określić jednym słowem, jako studencki, przyszło nam nocować w starym budynku dawnego sanatorium. Budynek drewniany, właściwie drewniane gmaszysko biorąc pod uwagę standard tego typu budowli. Wejście do budynku stanowił rozległy taras z dwoma ławkami, jakie normalnie stoją w parku.
Były też stojaki metalowych popielniczek, drewniane poręcze z łuszcząca się farbą i lekko nadgryzione zębem czasu schodki. Zacny widok stanowił również hol z nieśmiertelną boazerią, pożółkłymi kinkietami na ścianach i zestawem stolik wysoki połysk i 4 fotele z siedzeniami, które wręcz wsysają do środka. Klimat dawnych sanatoryjnych czasów pełną gębą! Czytaj dalej »
